Nadal nie mogę się skupić na regularnym pisaniu, chociaż i tematów wiele.
Życie swe i wnętrzności poświęcam ostatnio ukończeniu projektu pn. "Studia i po co ci to było". Wypociny swe wydam w postaci może zbindowanej, bo już sieętak nie wykosztuję na introligatora jak w przypadku magisterki.
Życzę sobie owocnego zakończenia i łatwej obrony.
Co do tytułu notki - to jak wróżka wróżyła - firmę mi likwidują, więc przyjmuję oferty zatrudnienia mojej skromnej osoby od 1 dnia roku pańskiego 2005.