Już po fakcie

2004-08-04 12:38:01

odbycia kolejnego egzaminu w swoim życiu czuję się głupia. Niby wiedziałam, ale krzyżyk wylądował w nie tej kratce co potrzeba. Przekonuję się sama, że pewnych szczebli moja intuicja i wola nie pozwalają mi przejść. Niby chcę, ale jakoś tak bez przekonania. Czas chyba też najwyższy przenieść się do sektora dynamicznego - czyli czysto prywatnego. Przynajmniej wyżyłabym się w swoim pracoholiźmie i chorej ambicji.
Z niusów -
mam się odzywiać obecnie wg diety South beach - lekarz kazali. Czytam lekturę z przejęciem, ale czy wyczytam tam moją wolę do stania się wzorowym przykładem kalifornijskiej plaży - to nie wiem. Spróbować, w każdym bądź razie warto.

Przyjmuję też zakłady i propozycje:
1. 1:100 - czy ww. dieta mnie zbawi;
2. 1:1000 - czy będę Pamelą;
3. 1:10000 - czy zmienię robotę.

Kto ma coś do stracenia?

skomentuj (0)
Strona główna